Kiedy mieszkasz na Śląsku, chcesz się wybrać w góry, ale nie za daleko, nie za mozolnie, ale żeby poczuć kilometry w nogach (bo jesteś średnioaktywny/a na codzień), a najlepiej aby po powrocie mieć siłę obejrzeć dobry film i kolację upichcić. Węgierska Góra jest odpowiedzią.
